Towarzyszy mi od małego, w dzieciństwie uwielbiałam wykradać „użyte, ale kiedyś jeszcze się przydadzą” koperty bąbelkowe z szuflady rozmaitości mojej mamy. Wyrywałam bąbelkowe wnętrze koperty i strzelałam bez opamiętania. Oczywiście zabawa kończyła się dopiero w momencie wystrzelania wszystkich bąbelków. Prawdopodobnie nigdy nie udało mi się ograniczyć do przekłucia kilku i odłożenia koperty na miejsce. Wynalezienie folii bąbelkowej nie tylko zapewniło mi rozrywkę we wczesnych latach życia, ale także zdołało odstresować wielu dorosłych i przy okazji zrewolucjonizowało transport towaru na całym świecie. Jej odkrycie było całkowicie przypadkowe, a pierwotne przeznaczenie znacznie różniło się od tego, które znamy dzisiaj.